Moskol
Jedną z najciekawszych potraw jaką jadłem będąc w Zakopanem był właśnie Moskol, czyli placek pieczony na blasze.
Potrawa ta przybyła na Podhale w czasie I WŚ razem z rosyjskimi jeńcami i właśnie stąd wzięła się nazwa placka. To właśnie rosyjscy jeńcy piekli na prowizorycznie zbudowanych paleniskach przykrytych blachą placki. W kuchni góralskiej moskole na kuchennej blasze pieczone były do lat 60 XX wieku. Obecnie podaje je się jako danie regionalne w Zakopiańskich restauracjach.
Moskola robi się z ziemniaków, mąki, wody i soli kuchennej, czasami dodaje się jajko. Początkowo pieczono je też z mąki owsianej ale były one twarde, więc zaczęto piec ziemniaczane. Zagniecione ciasto formuje się w placki mierzące od 6 do 10 cm, a ich grubość waha się od 1 do 3 cm. Od początku XX wieku powstały różne wersje tego placka, są moskole czysto ziemniaczane lub mączne tzw. moskol spiski do którego dodaje się sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia.
Pierwszy raz jadłem coś takiego kiedy moja prababcia piekła mi ciasteczka na blasze, ponieważ piekarniki wyglądały kiedyś nieco inaczej. Ona robiła je w jakiś prosty sposób, mąka jajko i pewnie coś jeszcze. Przypominały one moskole ale nie były nimi. Gdy po 10 latach zjadłem moskola w Zakopanem przypomniałem sobie dzieciństwo i bardzo mi smakowały. Od tego momentu zawsze kiedy jestem w Zakopanem jem moskola z masłem i zawsze przypominam sobie moje dzieciństwo.